| Przychodzi baba do lekarza i trzyma w ręku szczeln |
|
Przychodzi baba do lekarza i trzyma w ręku szczelnie zamknięty słoik. - Błagam, niech mi pan powie, co jest w środku, panie doktorze! - prosi z przerażeniem na twarzy. Lekarz obejrzał słoik i mówi: - Bez wątpienia tasiemiec, proszę pani. - To cudownie! - cieszy się baba. - Bo ja myślałam, że to cały system nerwowy. Kategoria:O babie |
Kategorie
- Losowe
- Najlepsze
- Inne
- O babie
- O bacy
- O biznesmenach
- O blondynkach
- O dresiarzach
- O dzieciach
- O informatykach
- O Jasiu
- O małżeństwie
- O pijakach
- O policjantach
- O rodzicach
- O sąsiadkach
- O studentach
- O Szkotach
- O teściowych
- O Wąchocku
- O wędkarzach
- O zajączku
- O zwierzątkach
- Ostatnie słowa
- Sportowe
- Szczyty
- SzołBizness ;)
- U lekarza
- Zakręcone powiedzonka