| Żona do męża: - Wiesz? Dzisiaj mi się poszczęścił |
|
Żona do męża: - Wiesz? Dzisiaj mi się poszczęściło! Idę obok zsypu na śmieci, patrzę a tam para pantofelków stoi. A jakie piękne! Przymierzam - mój rozmiar! Mąż: - Taaa... Poszczęściło Ci się. Po paru dniach żona znowu mówi: - Słuchaj, idę do domu, a u nas na podjeździe, na żywopłocie, futro z norek wisi. Przymierzam - mój rozmiar! Mąż kręci głową z podziwem: - Szczęściara z Ciebie. A ja - popatrz - nie wiem czemu, ale szczęścia nie mam. Wyobraź sobie, wkładam wczoraj rękę pod poduszkę, wyciągam bokserki, przymierzam - i k...a nie mój rozmiar!! Kategoria:O małżeństwie |
Kategorie
- Losowe
- Najlepsze
- Inne
- O babie
- O bacy
- O biznesmenach
- O blondynkach
- O dresiarzach
- O dzieciach
- O informatykach
- O Jasiu
- O małżeństwie
- O pijakach
- O policjantach
- O rodzicach
- O sąsiadkach
- O studentach
- O Szkotach
- O teściowych
- O Wąchocku
- O wędkarzach
- O zajączku
- O zwierzątkach
- Ostatnie słowa
- Sportowe
- Szczyty
- SzołBizness ;)
- U lekarza
- Zakręcone powiedzonka